Czy kard. Ryś „demontuje Kościół”?

Dostaliśmy od jednego z naszych czytelników prośbę o opinię na temat wypowiedzi kard. Rysia, opatrzoną pytaniami jednej z facebookowych użytkowniczek. Poniżej załączamy post, by móc się do czego odnieść.

Na początku odwołajmy się do samych twierdzeń kardynała Rysia i czy z perspektywy prawa Kościelnego, czy ma rację – tak, ma rację. Ale trzeba przyznać, że powiedział to bardzo skrótowo i bardzo niefortunnie, dlatego łatwo o nieporozumienie – „niech da pierwszemu z brzegu…”, to rażące stwierdzenie. Ale jednak trzeba spojrzeć na prawo, że Kościół rzeczywiście przewiduje sytuacje absolutnie nadzwyczajne, w których osoba świecka może być upoważniona ad actum, czyli jednorazowo, do udzielania Komunii Świętej. I to nie jest „wynalazek” kard. Rysia, takie jest prawo Kościoła. Możemy tu się odwołać do następujących dokumentów kościelnych:

1. Prawo Kanoniczne, kan. 230 §3:

„Gdy wymaga tego konieczność Kościoła i nie ma posługi szafarzy… świeccy mogą wykonywać pewne zadania, w tym udzielanie Komunii świętej, zgodnie z przepisami prawa.”

2. Instrukcja Immensae Caritatis papieża Pawła VI z 1973 roku, która daje możliwość nadzwyczajnego udzielania Komunii przez świeckich, w trzech sytuacjach: brak wystarczającej liczby szafarzy, zbyt długie przedłużenie liturgii i wielka liczba wiernych chorych lub niepełnosprawnych. Kardynał podał przykład Komunii, któtej rozdawanie trwałoby 45 minut, także taka sytuacja spełniałaby dokładnie to drugie kryterium. Oczywiście, że można dyskutować o tym, że to może powodować nadużycia, gdy na Mszy jest 30 osób i byłaby to kwestia: minuta lub dwie minuty – to absolutnie nie jest sytuacja nadzwyczajna i byłby to absurd i niegodziwość, gdyby udzielić wiernemu świeckiemu jednorazowego błogosławieństwa do udzielania Komunii. Ale gdyby była to sytuacja, jaką podaje kardynał, to jest taka możliwość. W każdym mszale, który leży na ołtarzu w każdym polskim kościele, jest jedna strona pod koniec mszału w dziale błogosławieństw, która zawiera właśnie obrzęd udzielania błogosławieństwa świeckiego do jednorazowego udzielania Komunii.

3. Instrukcja Redemptionis Sacramentum z 2004 roku, nr 158:

„W przypadku prawdziwej konieczności, w sytuacjach jednorazowych, szafarz może poprosić świecką osobę o pomoc w udzielaniu Komunii.”

Podobny przypadek jak poprzedni punkt, czyli jednorazowo ad actum. Dokument potwierdza, że jest taka możliwość i jest to przewidziane i opisane tutaj przez Stolicę Apostolską.

I teraz pytanie do tego co już powiedziałem, czy ksiądz może „wybrać pierwszą osobę z brzegu”? Nie w sensie dosłownym. Myślę, że kard. Ryś chciał pokazać zasadę, a nie procedurę. W praktyce proboszcz ma wybrać osobę godną, roztropną, wierzącą, najlepiej przygotowaną. Więc to NIE jest przypadkowa osoba, „ktoś z ulicy”. Generalnie prawo nie wymaga święceń, lecz upoważnienia od celebransa. To właśnie jest ta różnica, którą kardynał ujął skrótowo, co wywołało pewnie to nieporozumienie.

Kolejna kwestia, już bardziej odnosząca się do treści postu tej pani, która opublikowała ten wpis (pomijając ton wypowiedzi), to autorka wpisu nie ma racji z teologicznego punktu widzenia. Bo odnośnie tego, czy świecki musi mieć „namaszczone ręce”? Tu pojawia się największe nieporozumienie w komentarzu tej pani. Możemy powiedzieć tak, że namaszczenie rąk = znak misji kapłańskiej, a nie „specjalnej mocy do dotykania Ciała Pańskiego”. W tradycji mówiło się, że namaszczano dłonie prezbiterów z trzech powodów, bo to kapłan konsekruje, to kapłan składa ofiarę eucharystyczną, dłonie są symbolem tej misji. To raczej nie ma nic wspólnego z przekonaniem, że „świecki nie może dotknąć Hostii”. Potwierdzeniem tego może być to, że jednak wg prawa każdy ochrzczony może przyjmować Komunię na rękę (Jan Paweł II zatwierdził to dla Polski w 1996 r.). Jeśli można Hostii dotknąć przy przyjęciu, to też można ją podać. Kościół jasno mówi, że „Ciało Pańskie mogą dotykać ręce wiernych” W katechizmie św. Cyryla Jerozolimskiego z IV wieku czytamy tekst:

„Złóż dłoń lewą pod prawą jak tron, aby przyjąć Króla.”

Kościół używa tego cytatu również dzisiaj jako świadectwa Tradycji, że nie jest to wymysł „posoborowia”, czy kardynała Rysia (jak tutaj zarzut w tym wpisie).

Kolejna kwestia, czy udzielenie jednorazowego upoważnienia wymaga święceń, tonsury, sutanny, bycia klerykiem? Odpowiedź brzmi – nie. Szafarz nadzwyczajny nie jest duchownym, nie ma więc święceń, nie ma tonsury i nie musi on nosić sutanny. Upoważnienie pochodzi nie z namaszczenia, lecz z misji Kościoła (kan. 230 §3).

Odpowiedzi punkt po punkcie

I teraz na koniec jeszcze warto odpowiedzieć już konkretnie na zarzuty z komentarza autorki wpisu, punkt po punkcie:

1. „Po co przez tyle wieków wyświęcanym kapłanom konsekrowano dłonie?”
Żeby podkreślić ich rolę jako tych, którzy konsekrują, nie dlatego, że inni nie mogą dotykać Hostii.

2. „Dlaczego do dzisiaj klerycy pierwszych roczników w seminariach nie mogą rozdawać Komunii świętej?”
Bo nie mają jeszcze posługi akolity i nie są jeszcze przygotowani. To decyzja Kościoła i formacji, nie kwestia „mocy rąk”.

3. „Kto ubrał tego „pana” w sutannę?!”
Trochę niepoważne to pytanie, raczej zdaje się, że ma na celu obrażenie kardynała, ale może autorka nie wie, że sutanna to strój duchownego. Kardynał Ryś jest duchownym, ważnie wyświęconym 🙂

4. „Dlaczego on się tak lubuje w profanowaniu umęczonego Ciała Jezusa?!”
To oskarżenie bez podstaw. Kościół sam daje jasne ramy, które zostały wyżej opisane.

5. „O przepisach, którego kościoła on mówi?”
Przepisy Kościoła Rzymskiego.

6. „Kto tego „pana” do Kościoła w Polsce przysłał?”
To złośliwość, nie argument. Każdy biskup jest posyłany przez papieża. Być może autorka wpisu nie uznaje władzy papieża i w ten sposób sama odłącza się od wspólnoty Kościoła? Sądząc po wpisie, w taką stronę to zmierza.

7. „Czy za takie uderzenia w Jezusa i za inne jeszcze „mądrości” dostał on stołek kardynała?”
To jedynie emocja, wyrażająca raczej niezadowolenie autorki wpisu. Raczej trzeba to zostawić bez komentarza… 🙂

8. „Dlaczego i gdzie mamy się spieszyć podczas rozdawania Komunii świętej?”
Nie o pośpiech chodzi. Chodzi o to, że liturgia nie może trwać nieproporcjonalnie długo, jeśli są środki, by temu zapobiec.

Na koniec warto jeszcze przypomnieć najważniejsze kwestie, że szafarzem zwyczajnym Komunii jest: biskup, kapłan, diakon. Szafarzem nadzwyczajnym jest: akolita, osoba świecka wyznaczona na stałe, osoba świecka wyznaczona jednorazowo „ad actum”, co właśnie omawia kard. Ryś na udostępnionym nagraniu. Upoważnienie ad actum jest jednak legalne, ale też rzadkie i dopuszczone przez Kościół w sytuacjach nadzwyczajnych. Namaszczenie rąk nie oznacza „specjalnego pozwolenia, by dotykać Hostii”.

25 stycznia wprowadzenie relikwii św. Andrzeja Boboli do kościoła Ducha Świętego

XXXIII Ogólnopolski Przegląd Piosenki Religijnej

ŚREMSONG'24

DO STARTU POZOSTAŁO:

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Zobacz także

25 stycznia wprowadzenie relikwii św. Andrzeja Boboli do kościoła Ducha Świętego

Czy Rodzina z Nazaretu jest wzorem na dzisiejsze czasy?

Wczoraj żłóbek, dzisiaj kamienie. Dlaczego?

Bóg, który nie robi hałasu

Jak dobrze przeżyć Boże Narodzenie? – pytamy Śremian

Gdy Bóg zmienia Twoje plany